Policjanci ze Szczucina uratowali tonącego 82-letniego mężczyznę.

Policjanci ze Szczucina uratowali tonącego  82-letniego mężczyznę.

27 października 2017 roku sierż. szt. Mariusz Przeniosło wspólnie z st. sierż. Marcinem Parolem pełnił służbę patrolową. Około godziny 0:30 patrol  udał się do miejscowości Lubasz, gdzie wg. zgłoszenia w rejonie prywatnej  posesji ktoś wołał o pomoc.

Dzięki znajomości topografii terenu udało się funkcjonariuszom w kilka minut zlokalizować posesję zgłaszającego. Na miejscu policjanci zastali 23- letniego mężczyznę, który oświadczył, że obudziło go szczekanie psa, rozejrzał się po posesji i zauważył kogoś kto szedł obok ogrodzenia. Po chwili usłyszał wołanie o pomoc dobiegające z okolic pobliskiego stawu ( który miejscami ma głębokość kilku metrów). Sam jednak nie mógł udać się w tamtym kierunku.

W trakcie interwencji, funkcjonariusze KP w Szczucinie usłyszeli głos: "ratunku, pomocy, niech mi ktoś pomoże". Policjanci natychmiast pobiegli w stronę stawu, oświetlili taflę wody i w połowie szerokości stawu zauważyli głowę mężczyzny, który tonął. Policjanci nie mieli ani chwili do stracenia, sytuacja zagrażała życiu tonącego mężczyzny.  Utworzyli zatem  tzw. ”łańcuch” - chwytając się za ręce,  angażując i również zgłaszającego 23-latka.  St. sierż. Marcin Parol zbliżył się na tyle do tafli wody, że chwycił lewą rękę mężczyzny. Nasiąknięte ubranie oraz to że mężczyzna opadał z sił i nie był w stanie utrzymać uścisku spowodowało, że wyślizgnął się z uchwytu. Dopiero przy trzeciej próbie funkcjonariuszom udało się tonącego uchwycić na tyle mocno, iż wspólnymi siłami wyciągnęli go na brzeg. Mężczyzna był cały przemoczony, drżał z zimna, nie był w stanie się komunikować. Policjanci poprosili 23-latka o przyniesienie suchych ubrań aby ogrzać zziębniętego mężczyznę.  Na miejsce została wezwana załoga pogotowia ratunkowego, która  stwierdziła wyziębienie organizmu mężczyzny i został on zabrany do Szpitala.

Uratowany mężczyzna to 82 – letni mieszkaniec Bochni. Powiedział policjantom, że dotarł do m. Lubasz samochodem, gdyż tu się umówił ze znajomą lecz stracił orientację w terenie i wpadł do stawu.